Może i ustawka. Ale jakże realna w dzisiejszych czasach ! Znam przypadek że kobieta i matka zarazem z dnia na dzień straciła pracę. Po kilku dniach poszła do księdza o uwaga ! POŻYCZKĘ żeby dziecku jedzenie kupić. Pogonił ją. Jak zapłakana wracała jedna z sąsiadek z bloku ją zagadała, co się stało. Powiedziała jej o sytuacji. Uwierzcie - jak się "baby" w bloku zebrały, to żarcia i kasy tyle nazbierały że kobiecie na miesiąc starczyło. Kiedy podjęła nową pracę, chciała co miesiąc oddawać symbolicznie każdej z sąsiadek. Każda powiedziała że nie ma problemu i oddawać nic nie musi.
Kolejny przykład, że można być de**lem i być bogatym. Zatem nie jest prawdą, że trzeba się uczyć, być mądrym i ciężko pracować...