★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Mi to wygląda na to, że to jest JEGO ROWER.
Przecież on jest BIAŁY.
Starsza pani na rowerze górskim full suspension? I on wchodzi do sklepu i bierze jak swoje a na ulicy się z nią szarpie?
Wchodzi do sklepu, coś do niej mówi, zabiera rower i wychodzi.
Oni się znają, on wiedział że ona tam będzie i nawet sie nie zakradał.
A oni nie odebrali mu rowerka, bo się zorientowali że to kłótnia rodzinna.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Autor tych żenujących wywodów zapomniał też dodać, że kiedyś za tych wspaniałych ekologicznych czasów nie było ekologicznych kotłów na gaz, olej, itp. Straż nie badała wtedy poziomu spalin wydobywających się z komina za pomoca dronów, a w domach Polaczki paliły w piecach drewnem, śm***iami i od święta węglem, a na ulicy w zimę jak przechodziłeś obok takiej chaty opalanej śm***iami i drewnem, to taki był smog, że oddychać się nie dało. Takie to były kiedyś super eko czasy...
Ten łysy przy biurku to albo jej mąż, albo przełożony któremu przedwczoraj odmówiła. On ma nienawiść w oczach. Za to temu z tyłu się podobało