stara afrykańska metoda, wymyślili ją pustelnicy z powodu małej dostępności wody. Polega na szybkim pocieraniu rąk w powietrzu, tak by ciepło pocierania wydzieliło pot który zastępuje wodę.
Jakiś fotomontaż albo coś. Przyjrzyjcie się w momencie zawalenia mostu jak samochód z lewej znika i jedzie inny a samochód przed nagrywającym filimk znajduje się daleko, brakuje kilku sekund.
któryś z was mądrych głów zauważył że to nie wina klientki, tylko wiatru który walnął drzwiami?