W latach 80 w Krakowie była wielka akcja osiedlania cyganów - chciano z nich zrobić porządnych obywateli, więc dano im przydziały na mieszkania w nowo-wybudowanych blokach na Bieżanowie. Po tym jak ich osiedlono, nie minął tydzień jak zjechała się "rodzina" cyganów z całej południowej Polski i zrobili sobie przed blokami "imprezę" gdzie chlali 2 tygodnie przy wielkim ognisku które zrobili z całego drewna jakie było w nowych blokach -> drzwi, futryny, nawet porąbali parkiety i również spalili. Po tych 2 tygodniach pojechali z rodziną w Polskę, a mieszkania niezdatne do za
aż serce sie ściska jak widzę bezradność nauczycieli, za moich czasów jak któryś nie tak sie zachowywał leciały klucze w jego stronę lub kreda a teraz nauczyciel nic zrobić nie może nawet się odezwać bezstresowe kuźwa wychowanie ot i mamy de**li i nieuków i inne cholerstwa na których widok aż nóż się w kieszeni otwiera
tylu nieudaczników do tak prostej interwencji należy się godło teraz polska