Co w tym dziwnego po prostu plany soje a inwestor swoje , co by się ściana przed odebraniem z planami zgadzała to ją "ulepili" , po odbiorze Iwan ścianę pchnie i budynek będzie taki jak inwestor sobie życzy a nie taki jak plan zakładał .Mówią , że zdjęcia nie kłamią ale bez znajomości kontekstu , są po prostu nic nie warte.
Największa wiocha jest to ze właściciel firmy przewozowej wysyła faceta bez znajomości języka. Szkoda mi tego faceta bo nie wiedział co się dzieje.