Ale jak jeden i drugi katolicki de**la nazwie religie nauką? To już, wychowaniem dziecka zajmie się katolicki pe****l w sutannie lub katolicka dewiantka zwaną katechetką?
Ktoś z mózgiem przesunął by na szybko wąż pod autem a sam wąż miałby bardziej wyprostowany profil. Jak tylko "legalnie" można komuś coś roz***ć to człek ch**oza chętnie to zrobi. Tylko pretekstu szuka żeby sobie ulżyć swojemu zacofaniu.
Ale jak jeden i drugi katolicki de**la nazwie religie nauką? To już, wychowaniem dziecka zajmie się katolicki pe****l w sutannie lub katolicka dewiantka zwaną katechetką?