Był katolikiem na pokaz bo myślał ze dzięki temu zaistnieje i mu się co dostanie z koryta ale widocznie nie dostatecznie wszedł jarkowi albo go jego kumple wygryźli
Pieniądze leżą na ulicy. Ograniczyć socjal. Plusy tylko dla pracujących. Wypowiedzieć konkordat. Zrównać wszystkim wiek emerytalny (od mundurów, przez górników, po sędziów). Likwidacja KRUSu. I w tym momencie lekarze będą mogli brać i po 250, a jeszcze zostanie. A jak nie. To zalegalizować lekkie dragi i prostytucję, bo i tak to zjawiska powszechne i nie będziemy wiedzieli, co z hajsem robić.
@Hooj : To zajrzyj do podręczników akademickich, np.: A. Rytel-Warzocha, „Dyskryminacja pozytywna jako przejaw urzeczywistniania zasady sprawiedliwości społecznej" albo B. Wojciszke, "Psychologia społeczna"
Związek kościelny w innych krajach utrzymuje się z datków i darowizn, jeśli się biznes nie spina, przerabiają świątynię np. na knajpę. Górnictwo wystarczy sprywatyzować, oddać do rąk ludzi, którzy umieją tym zarządzać. Śpimy na czarnym złocie, problem zniknie w kilka lat. Służba zdrowia również do prywatyzacji, bo na NFZ to można zaliczyć jedynie teleporadę oraz wszelkie wizyty oznaczają i tak leczenie prywatnie.
A najzabawniejsze są te powroty jak im nie wyjdzie z tym kolejnym, bo to niby taki niewinny wyskok był.