Śmiechy, chichy, ale w razie co, to podczas gdy Śmieszek z typem będzie siedział w okopie, Zajączkowska będzie wstawiać posty z jakiegoś bezpiecznego państwa.
Sytuacja była nagła i nie było czasu wołać myśliwych, by strzelali jak do dzików na rowerach. Inna sprawa, że my w zasadzie nie mamy czym do tego strzelać. Są filmiki z Ukrainy, gdzie do zwalczania dronów używa się 2 osobowych samolotów z 2 WŚ ze względu na ich niską prędkość nośną i wtedy strzelec może sobie to tego tłuc. Są też strzelby. Ale do tego trzeba rozstawić ludzi wzdłuż całej granicy i ich trzymać w gotowości. W warunkach pokoju to trochę niewykonalne.
Przekroczyło to ich możliwości poznawcze.