"Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma" - ktoś w sytuacji konfliktowej sądzi, że wygrał, ale tak naprawdę pod innym względem druga strona ma nad nim przewagę
To nie jest kwestia "czy", tylko "kiedy" się wypi****li robiąc straty w mieniu i zdrowu (oby tylko swoim). Straty, za które zapłacimy my wszyscy w ubezpieczeniu i kosztach NFZ, których można byłoby uniknąć.
Ludzie to idioci. Niektórzy.