Swego czasu wydzwaniali do mnie z jakiejś pseudowindykacji w sprawie zadłużenia z tytułu nieopłacenia OC na znacznie wcześniej sprzedane auto. Wysłałem dokumenty etc i ... po jakimś czasie znów zaczęli wydzwaniać, a po moim solidnym opeerze, dosłownie prosili o "wpłatę choć 50 zł" w celu okazania dobrej woli. ;)
Pogoniłem oszustów i od tego czasu spokój. :)
Tylko co on niby takiego powiedział? Że wszyscy łapią się na reklamy? Prawda. Że wszystkie państwa jadą na kredytach i w końcu cały system finansowy może się zawalić? Co jest w tym oburzającego?
Fake. Po ziole poszedłby spać