Trochę z innej beczki, jeśli tam potrąci kogoś samochód,to czy potrącił go na przejściu dla pieszych, gdzie pieszy ma pierwszeństwo,czy po prostu na drodze,gdzie pieszy teoretycznie wtargnął? Brytyjski highway code, tak samo jak polski kodeks drogowy mówi jasno,że przecie dla pieszych musi być oznakowane między innymi znakiem poziomym typu zebra,a tu takiego nie ma. Więc jest to przejście,czy nie? Pewmnie się okaże po pierwszym pi*rdolnięciu kogoś i wtedy w przypływie rozsądku zamalują to góvno.
Trochę z innej beczki, jeśli tam potrąci kogoś samochód,to czy potrącił go na przejściu dla pieszych, gdzie pieszy ma pierwszeństwo,czy po prostu na drodze,gdzie pieszy teoretycznie wtargnął? Brytyjski highway code, tak samo jak polski kodeks drogowy mówi jasno,że przecie dla pieszych musi być oznakowane między innymi znakiem poziomym typu zebra,a tu takiego nie ma. Więc jest to przejście,czy nie? Pewmnie się okaże po pierwszym pi*rdolnięciu kogoś i wtedy w przypływie rozsądku zamalują to góvno.