oj tam po prostu odwiózł ją kolega z pracy do domu i po drodze złapał ich deszcz więc wszedł na chwilę aby się wysuszyć a facetowi nie chciała o tym powiedzieć aby go nie denerwować i nie ma się co doszukiwać jakiś okropności tak jak to robi większość facetów, kobieta na pewno nie ma sobie nic do zarzucenia.
Ktoś z tyłu krzyknął "dawaj" więc pomyślał, że już jest ustawione.