Jeden de**l wart drugiego. Kamerzysta nie przeszkadzał mu w wykonywaniu żadnej czynności, nie zbliżył się nawet na wyciągnięcie ręki do policjanta. A koleś z Policji ze swoją postawą "bój się mnie bo ja władza" i nerwami, które go grubo poniosły powinien stracić pracę od ręki. Jak się jest pałą z zerową odpornością psychiczną to się nie idzie pracować do policji, straży miejskiej czy pożarnej...ciekawi mnie jak zaliczył testy...
Co z tego, że kursant nauczy się jeździć tak, aby radzić sobie w każdych warunkach, skoro egzaminator skasuje go za złą technikę jazdy. Jestem przykładem. Zdałam wszystko za pierwszym razem, odebrałam prawko, pojeździłam trzy razy. Byłam fakowana, wyklinana, aż przydzwoniłam i skończyła się przygoda z autem. "Dziękuję" instruktorowi za jazdę tylko po trasie egzaminacyjnej ( za miastem nigdy), za parkowanie na pustych placach (nigdy na zatłoczonym parkingu), za brak nauki wyprzedzania (ani raz!).
To nie profesjonalizm tylko de**lizm. Widać że id***a za kierownicą ciężarówki nie ma wyobraźni i zachowuje się jak drogowy bandyta. Dla gimbazy i bezmózgowców to bohater? Życzę id**tom abyście kiedyś spotkali takiego kr***na na swojej drodze zobaczymy czy będziecie dalej zafascynowani takim " profesjonalizmem".
I to jest dobre, a nie jakieś gó**a co tu wrzucają. Jak ma znajomości to będzie wina radiowozu.