Tych przygłupów powinno się wywieźć gdzieś za miasto, na opuszczony plac w starym PGR. Tam ich przykleić, oblać ekologiczną g**jówką i niech tak sobie siedzą do usranej śmierci.
Tylko że to nie było celowe. Na środku drogi stał motor i kierowca białego auta nagle zjechał aby nie uderzyć w motocyklistę który stał na środku drogi.
Czy śledź przypadkiem nie pisał, że wypił morze wódki z karnowskim, a jeszcze więcej z tfuskiem!?