Hehe, ziomek odpala pierwszy tekst w stylu "dalej mi z tym szrotem"...a sam siedzi w zabytkowym złomie, który ma pokrętła do klimy jak w przedwojennej kuchence gazowej. Beka na maksa z takim ćwoków w zabytkowych gruchotach.
Kto nie był nigdy napity w pracy niech pierwszy rzuci kamień. Sam jestem informatykiem i pamiętam dzień po wieczorze kawalerskim kumpla - do dziś nie wiem czemu był w tygodniu. Miałem do pracy na 11. Obudziłem się przed 13 i poleciałem zmianę do 21.
Hehe, ziomek odpala pierwszy tekst w stylu "dalej mi z tym szrotem"...a sam siedzi w zabytkowym złomie, który ma pokrętła do klimy jak w przedwojennej kuchence gazowej. Beka na maksa z takim ćwoków w zabytkowych gruchotach.