Przy dokladnej analizie tego filmiku doszedlem do wniosku ze: 1. Policjant nie przeczytal jej praw 'mirandy'. 2. Kazdy ma prawo do telefonu przy zatrzymaniu. 3.Policjant uzyl sily fizycznej co jest zabronione. To jest male streszczenie bo tylko tyle sie tu miesci w komentarzu. Prawie nikt z was nie ma pojecia co tutaj wygaduje, jak ktos ma jakies argumenty to niech do mnie napisze to mu na poziomie akademickim wytlumacze cala sprawe.
Lekcja religii. Ale przynajmniej nie jest w szkole za moje podatki.