A u nas w Polsce taki bohater byłby ciągany po sądach i poniewierany przez władzę za posiadanie broni i zastraszanie "niewinnych" bandziorów - i to dopiero jest wiocha.
Do tych cwaniaczków co krytykują tą osoby co to niby nie ratowały psa od razu. Takiego dużego obcego bydlaka dotykać jak jest w stanie paniki to pytanie o poważne konsekwencje. A pies durny bo przecież mieszka w bloku i windą nie raz pomykał.
nie żonę, tylko samochód, chyba, że dla niektórych to jedno i to samo ...