""Do Rzeczy" podaje, że w rozmowie pada sugestia dotycząca podpalenia budki strażniczej przed Ambasadą Federacji Rosyjskiej podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku. Podpalenia miała dokonać policja, na zlecenie ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza."
I to była wolność słowa.