PiS ma poważny systemowy problem, który polega na tym, że wielu członków tej partii nie przestrzega prawa. Dlatego Donald Tusk wprowadza politykę zero tolerancji i będzie bezwzględnie ścigał każdy przejaw łamania przepisów. Macierewicz swoim zachowaniem chciał się postawić ponad prawem. Nie wyszło, bo ostatecznie musiał opuścić budynki ministerstwa. Jeśli wyniósł ze sobą dokumenty, co już kiedyś mu się zdarzyło, może zostać nawet aresztowany. Twarda doktryna Tuska zakłada zero tolerancji. Nie będzie pobłażania. Macierewicza można aresztować od razu, za zgodą marszałka Sejmu. Szymon Hołownia ni
Jak w przysłowiu. ?Jak trwoga to do Boga? .