Co najmniej kilku prezesów różnych spółek energetycznych, w tym PGE, było widywanych w Toruniu u księdza Rydzyka. Biznesmen spotykał się z nimi nie w celach towarzyskich ale związanych z transferem pieniędzy. Warto więc przeprowadzić bardzo dokładny audyt wydatków by sprawdzić z jakich źródeł finansowano coraz bardziej spasionego publicznymi pieniędzmi Rydzyka i do czego te pieniądze miały tak naprawdę służyć. Sprawa transferów do Torunia wyjaśnia też kwestię wysokich cen energii. Zamiast modernizować sieć modernizowano toruńskiego biznesmena.
Nie rozumiem dlaczego wszyscy, nawet jego krytycy nazywają tego śm***ia ojcem. To jakaś aberracja. Czas najwyższy mówić o nim znany toruński oszust Tadeusz R.
Chłopcy chcieli skręcić kasę na jakąś operację specjalną (specjaliści mówią że tak się robi nacałym świecie), ale się pokłócili i rzecz wyciekła do mediów. Potem się ratowali jak mogli np. umierając w Albanii i dając się skrępować e w kraju gdzie nie ma krematoriów. Co za dyletanci!
Taki to profesor, jak Jaki doktor. Prezydium Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów odmówiło przedstawieniu go Dudzie jako kandydata do tytułu profesora. Widać mieli podstawy. Pan Adrian dał mu tytuł rok później bo zmienili instytucję rekomendującą likwidując poprzednią. Takie numery tylko pisdzielce wyczyniają.
niby taki osioł, a latami wodził za nos 40 milionowy kraj