★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Jak Senat wykorzystywał pełny czas na podjęcie decyzji (w celu blokowania rządu) to było dobrze. Jak Prezydent korzysta ze swojego prawa, to źle? Ehh platfusy zafajdane.... Ponadto, lepiej faktycznie ten parlament rozwiązać. Ludzie powoli się budzą z kłamstwa opozycji i rozumieją, że 100 konkretów to było tak na prawdę 100 przenośni. Trzeba dać im szansę na ponowne wybory, aby tym razem wybrali właściwie.
Na Nowogrodzkiej już słychać płacz i zgrzytanie zębów. Ale jeszcze się łudzą. Do mas partyjnych Prawa i Sprawiedliwości bardzo powoli dociera fakt, że po ośmiu latach będą musieli oddać władzę. Nie ma bowiem chętnego na zawarcie koalicji z partią Kaczyńskiego. Niemniej jednak próbują się łudzić, że jakimś cudem „genialnemu” Kaczyńskiemu uda się stworzyć rząd. Uważają, że powtarzaniem takich zaklęć powstrzymają tę sytuację. Otóż nie, nie powstrzymają. Czas panów Kłeczków i innych tego typu pisowskich osobowości definitywnie dobiega końca – dodaje Libicki.
Nie ma co się podniecać tylko przyjąć że przez najbliższe 1,5 miesiąca będzie festiwal błaznowania ze strony pisu i pisowskiego prezydenta. Sprawę trzeba nagłośnić żeby suwerenowi się utrwaliło że nigdy, nawet za milion+ nie można pozwolić ponownie dojść tej hołocie do władzy.
przecież ten kołek twierdził że "ludzie nie są tak głupi jak nam się wydaje , są głupsi " , i tu miał racje to widać po wyniku wyborów , 65 % z dysfunkcją poszerzoną
Dla wyznawców PiS liczy się tylko socjal. Praworządność, demokrację mają w du**e. Dajesz takiemu kilka stów i możesz mu s**ć na twarz a on jeszcze podziękuje i poprosi o więcej
Jak Senat wykorzystywał pełny czas na podjęcie decyzji (w celu blokowania rządu) to było dobrze. Jak Prezydent korzysta ze swojego prawa, to źle? Ehh platfusy zafajdane.... Ponadto, lepiej faktycznie ten parlament rozwiązać. Ludzie powoli się budzą z kłamstwa opozycji i rozumieją, że 100 konkretów to było tak na prawdę 100 przenośni. Trzeba dać im szansę na ponowne wybory, aby tym razem wybrali właściwie.