Pewnie byłoby fajnie tak zrobić... Ale stopień (nie tytuł) doktora nauk można podważać do 5 lat co do dnia od momentu nadania. Pocieszające jest to, że droga do habilitacji raczej jest już dla tego pana zamknięta - bo uznanie jego osiągnięć jako "dorobku naukowego" jest raczej wątpliwe i nawet "zaprzyjaźniona" rada naukowa może bać się podjąć takie ryzyko.
Jeżeli prywatnie tak myśli 3/4 społeczeństwa to dlaczego PiS wygrało i dlaczego ma takie wysokie poparcie. Polityka PO była skierowana do zachodnich koncernów i banków. Polacy mieli tyrać 7 dni w tygodniu i każdy świąteczny dzień za marny pieniądz. Garstka tzw elity dostała za to granty i stołki. Co proponuje PO? Powrót do starych nawyków.
Więc Chłopaki, co tu robicie, pakujcie plecaki na paradę 04.06. Szczęśliwej drogi już czas*
Mapę życia w sercu masz*
Jesteś jak młody ptak*
Głuchy jest los nadaremnie wzywasz go,*
bo twój głos wrzuć na stos*
Rudemu nie ufaj, to zdająca wciąż*
Idziesz wiecznie sam, bo nie słuchasz dobrych rad*
(...)
Los cię w drogę pchnął*
I ukradkiem drwiąc się śmiał*
Bo nadzieję dając Ci*
Fałszywy klejnot dał*
Wystarczy, że padnie rozkaz od plebana i wola wnusia zostanie uznana za niebyłą. W życiu katolika są priorytety i jak w każdej sekcie, rodzina nie stoi na pierwszym miejscu. Pierwszy jest Bóg i jego przedstawiciel handlowy.
Znaczy nie, on podpisał, potem zabrali i jakiś nowy pracownik mu przyniósł nowelizację, aby przeczytał tylko. Zapomnieli nowemu powiedzieć, że jak Andrzejowi zostawi się pod nosem jakikolwiek papier to on podpisze. Nawet jak mu zabiorą z biurka, to on ma całe pudełko BICów w marynarce. Jak idzie na numer2 do WC to papier do d*py podpisuje.
Piękne