Z własnego doświadczenia wiem, że ... po wyjeździe z tego chorego kraju, zacząłem normalnie żyć. Mogę iść do sklepu, kupić Lewisy lub iPhona i nie martwić się, że zabraknie mi na czynsz i żarcie. Ale to nie istotne, żyję bez przygniecenia, przez kościół, prawckich przygłupów, nie istniejącą służbę zdrowia. Z obowiązku kilka dwa-trzy razy do roku, odwiedzam kraj, po 2-3 dniach euforii, spotkań ze starymi kumplami i rodziną, mam ochotę pakować się i jak najszybciej z Polski spier@@@lać. Z perspektywy emigranta - w Polsce nie da się żyć !!!
Taśmy Sowy i maile Dworczyka mają wspólny mianownik,a nazywa się on Morawiecki. Myślę,że to nie jest przypadek,tym bardziej,że rozkradanie na chama zaczęło się,gdy to on zaczął grać pierwsze skrzypce.
Pewnie jako rzecznik praw dziecka