I to jest właśnie denerwujące. Jedni pracują za najniższą a inne menele\nieroby mnożą się jak króliki. A później te dzieci nie będą wiedziały co to ciężka praca. Tylko nauczą się wszystko dostawać pod pysk
Podjechanie samochodem pod bramę i poinformowanie wartownika - nowa definicja "skradania się". Ale najbardziej kuriozalny jest zarzut "zamaskowania" w czasie pandemii.
jadolsław liliputin przewraca się nawet na własnych acz zdezelowanych butach. Bezpieczniej na miescie czułbym się z tuskiem za kierownicą przy 100 niz z kaczynskim przy 50.
I to jest właśnie denerwujące. Jedni pracują za najniższą a inne menele\nieroby mnożą się jak króliki. A później te dzieci nie będą wiedziały co to ciężka praca. Tylko nauczą się wszystko dostawać pod pysk