Z Ukrainą nie mamy nic wspólnego? Tak, rzeczywiście "nic" - z wyjątkiem historii, granicy, wymiany handlowej, turystycznej itp., a przede wszystkim interesów strategicznych w kontekście Rosji. Ludobójstwo było dokonane przez nacjonalistów ukraińskich i część miejscowej ludności a nie przez "kraj", który wówczas nie istniał, bo przed wojną był podzielony między Polskę (później pod okupacją III Rzeszy) i ZSRR.
Spokojnie, osobnik jest gwarantem, że nic z tego nie wyjdzie, tak jak z ostrołęcką elektrownią. Najważniejszy w tym jest przepływ kasy i w czyjej kieszeni ona wyląduje, kto się wzbogaci i będzie miał się z pyszna. A sama elektrownia to marginalna sprawa.
Ach ci wspaniali Polacy katolicy, pelni milosci dla blizniego...zacofane badziewie wschodniej Europy, zawsze biedni i potrzebujacy pomocy z UE! Polacy to mentalnie ubogi narod, zawsze bedziecie biednymi egoistami!
Ten facio jak będzie tak fikał to zobaczy kiedyś czerwona plamkę lasera na czole .... Pewnie powie że to od poziomnicy laserowej :)