Kiedy Kurski wyskoczył przed laty w czasie kampanii wyborczej z "dziadkiem z Wehrmachtu", został za to zawieszony (albo usunięty) z PiS na kilka miesięcy. Wtedy zostało to powszechnie uznane (poza najbardziej cynicznymi pisowcami pokroju Kurskiego) za ohydne a co najmniej niesmaczne. Wtedy w PiS byli jeszcze porządni ludzie faktycznie prawicowi i centroprawicowi (jeszcze wtedy nie wiedzieli, w co się wpakowali). Dziś zostały już same intelekualno-moralne odpady, jak Beata Mazurek. Tępe marionetki i cyniczni karierowicze - tylko takimi Kaczyński potrafi kierować.
Nieżyjąca już prof. A. Pawełczyńska wprowadziła do terminologii nauk społecznych pojęcie lumpenelity, to dlaczego nie mogą być też lumpencelebryty? Wszak jedni i drudzy kierują się jako nadrzędną wartością łacińską maksymą pecunia non olet. Może zakończmy to cytatem z Cycerona: O tempora, o mores!
Ja korzystając z okazji chciałbym przypomnieć trzy słowa dla ojca prowadzącego, ch*j Ci w d*pę!