Beata Szydło, ostatni raz widziana publicznie 11 października od tamtej pory nie odnotowano Jej obecności w miejscach publicznych i portalach społecznościowych. Nawet na Nowogrodzkiej nie bywa.
A na jakiej podstawie ta teza? Przecież wszystkie głosy nieważne, w całym kraju są moje i należy to przenieść na przyszłoroczne wybory prezydenckie. Tak, na marginesie, tak samo w nich nie wystartuję, jak nie startowałem w parlamentarnych. Tym samym już je wybrałem. Kto powie Dudzie, żeby wypierdzielał z pałacu, bo przegrał i nadchodzę. Po co go zwodzić i czekać ten rok. Tylko strata czasu.
Czy to się nie nazywa przypadkiem demokracja?