Fakt, że na Wałęsę ujadają głównie ci, którzy za komuny sami nie kiwnęli palcem, albo byli za młodzi, by móc kiwnąć palcem. No i jeszcze druga grupa - tych, którzy z Wałęsą współpracowali w ramach "S", ale później pokłócili się i strzelili focha czy to w czasach "S" czy prezydentury - z powodu walki o władzę, a nie ujawnienia jego kontaktów z SB, które według Kaczyńskich zostały ujawnione w latach '90... Tylko że o kontaktach Wałęsy z SB jego koledzy z "S" wiedzieli już w latach '80 i nie widzieli w tym nic niezwykłego.
"Sprawa molestowania podzieliła mieszkańców niespełna dwutysięcznego Ruszowa. Część osób stoi murem za księdzem. Podpisali nawet petycję, domagając się wypuszczenia go z aresztu i zbierali pieniądze na adwokata. W Ruszowie pojawiają się głosy, że cała sytuacja ma na celu zniszczenie wiary katolickiej." - tvn24.pl
"Cieszy mię ten rym: "Polak mądry po szkodzie",
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi."
- Jan Kochanowski
Znaczy w polityce bez zmian.