★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
jeśli ktoś uważa je w sieci jest anonimowy to jest w błędzie czy to ten rząd czy poprzednie prowadzą nasłuch w internecie Są to względy bezpieczeństwa.Kto nie ma nic na sumieniu nie musi się obawiać
My sobie tu gadamy, staramy się być elokwentni/ A politycy już nie rypią nas w d**ę, tylko centralnie między oczy. Bo kto im teraz podskoczy.....
Z R U B M Y C O S
Już czas......
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Prawda jest taka, że gdyby nie wyborcy PO, to burdel zbankrutowałby po kilku dniach. Nawet najbardziej luksusowy burdel z najpiękniejszymi dziewczynkami zbankrutuje kiedy zabraknie klienteli. A tam stałymi bywalcami nie byli katolicy głosujący na PiS.
"Największa znana polska farma trolli bierze państwowe dotacje. Pracowała m.in. dla TVP - pisze "Newsweek", podsumowując przeprowadzone półroczne śledztwo. Dziennikarce udało się wniknąć w strukturę takiej organizacji. Jak ustaliła, tropy prowadzą m.in. do Bartłomieja Misiewicza. Firma Cat@Net, bo o niej tu mowa, to z pozoru typowa agencja e-marketingowa. Do momentu wydania artykułu "Newsweeka" reklamuje się hasłem "Nie wprowadzamy w błąd opinii publicznej. Pokazujemy prawdziwe informacje". Obecnie jednak reklamowe slogany zniknęły, zastąpione zapowiedzią oświadczenia." - wp.pl
Co do limuzyn i przywilejów się z tobą zgodzę ale czy tak trudno pojąć że ktoś może iść do pe żeby zmienić Coś w Europie?