Przecież Polska dostała reparacje od Niemiec. Problem w tym, że wszystko zabrały kacapy. Jedyne co nam zostawili, to ziemie odzyskane. Pytanie, dlaczego PiSiory nigdy nie wnioskowały do kacapów w sprawie zwrotu przechwyconych reparacji, zagarniętego mienia, a nawet zwrotu wraku. Bo pisiory nigdy nie podskoczą swoim zwierzchnikom.
Ten drugi bandyta jest lepszy, bo ukrywa sie na stołku premiera w republice bananowej i po ciężkim 3 dniowym, a w porywach nawet 4 dniowym tygodniu pracy, odlatuje rządowym odrzutowcem do swojej lisiej nory nad morzem, pozostawiając za sobą potężny ślad węglowy i przygłupich sympatyków, którym karze jeździć elektrykami, rowerami, bądź zasuwać z buta, na chwałę wielkiego brata.
A co, autopilota nie masz biedaku?