Chyba Pan nie przeholował ...ale jakieś ale zawsze jest ..... Co tam słychać po amerykańskiej stronie w Afganistanie ....no chyba , że Pan nie utrzymuje już kontaktów ???
Jedna i druga partia dba przede wszystkim o swój partyjny interes. I jedni i drudzy mają swoje media i nimi próbują wywierać wpływ na sposób postrzegania rzeczywistości. Stad tylu radykałów:) dla jednych je.bane, oderwane od koryta lewaki, dla drugich nawiedzone mohery spod krzyża. A kaczki zacierają ręce.
No k...wa mać, ile będę oglądał, czytał i słuchał o zj...nych "frankowiczach". Nikogo nie obchodzi mój kredyt złotówkowy, nikt nie mówi o pomocy dla "złotówkowiczów", a ja mam swoimi podatkami wspomagać, tych co z własnej woli podjęli decyzję o kredycie we frankach. Ch...j mnie interesuje, co wtedy myśleli i co im obiecywano. Jak ktoś nie czyta umowy kredytowej, to niech teraz zap...la na dwa etaty, albo zlicytuje chatę. Są jeszcze transfery kredytów do innych banków z przewalutowaniem. "Frankowicze - wyp...lać!".
Spisek. Wszedzie spisek... Nie szczep dzieci, bo beda chore. Nie chodz do szkoly, bo ci zrobia pranie mozgu. Nie idz do sklepu, bo cie oszukaja. Nie lataj samolotem, bo chemitrials. Nie tankuj paliwa, bo zmowy cenowe. Nie kupuj eko produktow, bo na pewno nie sa eko. Nie lec na wakacje, bo cie okradna. Nie idz do pracy, bo beda cie wykorzystywac. Nie ogladaj telewizji, bo cie zmanipuluja. Nie czytaj gazet, bo klamia. Nie wierz lekarzowi, bo podpisal umowe z firma farmaceutyczna. Nie ufaj nikomu, bo wszyscy pragna twojego nieszczescia... To sie nazywa paranoja.
A to jest już problem frau Merkel i jej ekipy. Przeciętny Niemiec ma zresztą dość zarówno ciapków jak i tej pani. Wybory to ona ma przechlapane a tylko dla następnych zostawi cały ten problem i jeszcze pewnie będzie mordę pruć, że sobie z tym nie radzą. W końcu opozycja robi to wszędzie.
Przyznam ze za wami nie nadążam drodzy rodacy i rodziciele. Najpierw była wasza s**czka żeby wywalić ze szkół wszystko co słodkie, barwione, tłuste, sztuczne itp, a zostawić tylko warzywa i owoce bo zdrowe. Więc poczyniono zmiany. Jednak gdy okazało się że w szkole można nabyć tylko "obierki" (ale zdrowe) to zaczęła się druga s**czka rodziców. Ta przeciwko temu zakazowi, bo nie można kupić słodkich buł i dzieciaki przymuszone są jak króliki wpierniczać marchewę. W związku z tym poważnie się zastanawiam czy was nie popier...o po całości. Bo logika to na pewno jest wam obca.
a to wkleiłes z powodu tego co było na narodowym?baner o wieszaniu?chyba dam ci plusa...