jeśli w takim Klerykowie podkrakowskim po kilku latach imigrantka z nieodległej wiochy wciągnięta została na szczyt tfu władz wojewódzkich i bezwstydnie za 4,3 miliarda zięcia se przysposobiła a kiedy się wydało śmiała do sejmiku się wybrać z kumplami i miedzianym jak pisał poeta czołem do rządów w klerykowie się przymierza nie bojąc się gniewu władzy legalnej i otrząsającej się z marazmu ciemnoty miejsko-wiejskiej
1,6 mld które zniknęło z Orlenu to nie przypadek. To element finansowania przedsięwzięć partyjnych lub prywatnych – uważają eksperci rynku finansowego. Możemy mieć na przykład do czynienia z operacją sfinansowania powstania aparatu propagandy. Mechanizm jest bardzo prosty – najpierw z państwowej spółki wyprowadza się gigantyczne pieniądze. Przy użyciu pośredników krążą one po świecie, na czym owi pośrednicy, często ludzie służb specjalnych, zarabiają. Potem pomniejszona kwota trafia do Polski. Wszystko jednak można wyśledzić przy odrobinie wiedzy i zaangażowania.
Jak widziałem, tym razem ramka tabliczki na wieńcu była zrobiona na zamówienie i spawana z metalowych profili + szyba antyPiSowa i + sam wieniec. Z pewnością zestaw drażniący uczucia Balbiny przekracza wartością 800 zł, a więc kradzież była przestępstwem. To teraz oskarżenie, proces, skazanie i kop w kaczy kuper z Sejmu do Kamola I Wąsa.
Oczywiście, że prezes powinien siedzieć. Po sąsiedzku z Millerem jako szefem "grupy trzymającej władzę" (vide: afera Rywina). To za czasów Millera jako premiera i szefa SLD, kilkoro polityków tej partii trafiło za kraty za afery.
My straciliśmy, ktoś zyskał.