Trzeba być ostro niespełna rozumu, by uwierzyć w bajkę, że po utracie przytomności i zarzyganiu autobusu nikt nie zawiózł Nawrockiego do lekarza, a po roku w pieXdolenie, że to była próba otrucia. Poziom głupoty psychoprawicy sięgnął zenitu.
Żenada i groteska.
taa technicznie rzecz biorąc to organizm sam ciepło wytwarza, a wyższa temperatura zewnętrzna jedynie utrudnia uwalnianie tego wewnętrznego ciepła do otoczenia. dlatego trzeba powiedzieć nie swojemu ciału już prędzej
Cała Polska zadaje sobie dziś pytanie - co on naprawdę zażywa? Jak bardzo jest uzależniony? Czy on wali w dziąsło mocny towar?
Taki, co to gębę wykręca a później kolo traci przytomność, telepie nim i rzuca, wymiotuje i być może nawet zwieracze puszczają (ale tym już się nie chwali)
Trzeba być ostro niespełna rozumu, by uwierzyć w bajkę, że po utracie przytomności i zarzyganiu autobusu nikt nie zawiózł Nawrockiego do lekarza, a po roku w pieXdolenie, że to była próba otrucia. Poziom głupoty psychoprawicy sięgnął zenitu. Żenada i groteska.