A co mnie to... Siedzę sobie w Ameryce i pukam fajne Amerykanki po 200 dolców za godzinę, a czasem jak przylecę do Polszy to wyroocham z braku laku darmowego polskiego paszkwila (o ładnych laskach to u was można zapomnieć). Wytryski do papy i w kapsko, a w c!psko tylko z kondonem. Nie złapie mnie żadne szmacisko na alimenty dla bachora.
Ja po kilku latach wpi****lu od mamy, nabyłem odporność na atak z kapcia. A dzisiejsze dzieci zero odporność na tego rodzaju obrażeń.