Para z pod znaku L, porozumiewa się z parą z pod znaku G, z tego porozumienia rodzą sie dzieci, to do kogo będzie należał obowiązek Ich wychowania? Ot zagwozdka!
Fota i szpan ważniejszy od szczęścia dziecka. Brawo, maDka pewnie też niczego sobie dzban. Idąc tym tropem to mogę powiedzieć że wyrośnie z niej tepą Karina
Mnie to osobiście smuci że internet oddala ludzi zamiast przybliżać bo niby ułatwia kontakt ale ludzie wolą siedzieć z nosem w telefonie niż wyskoczyć razem na spacer do lasu na piwko w plener czy poprostu spotkać się z osobą która się dawno widziało
a nie mateusz był pierwszy?