Jadą ostatnio tramwajem w Warszawie, niechcący "udało mi się obrazić uczucia religijne" dwójki muzułmanów. Wsuwałam suszoną wieprzowinę na ich oczach xd
W sumie nawet bym ich nie zauważyła, gdyby nie zaczęli głośno coś po swojemu burczeć, gapiąc się na mnie.
Cóż. Wbrali się do krainy schabowego i pieczonego boczku, to ich problem...
Marchewki smaczniejsze :)