Polaczek jak się nie wyzeruje w weekend połówką spirytusu to zaczyna sobie przypominać jak ch*jowym jest smrodem i de**lem, a to boli. Zatem rzyganie i szczanie po sobie to wyższa konieczność. Nie no, w ch*ja was robię. Jesteście podłymi św***ami bez honoru i umiaru w piciu XDXDXD
murzyńska ściana płaczu