Ale powaleni rodzice, ja będąc na miejscu ojca wszedłbym na stojąco pod dywan.
Ba nawet jako chrzestny dopiero spotkałbym się z nimi w sali na przyjęciu.
Dziewczynka, aż ze wstydu dostała wypieków na twarzy. Koledzy to ją będą wytykać pazurami do końca podstawówki.
Ciekawe czy ktoś się temu obiektywnie przygląda wymyślając i umieszczając w nieodpowiednich miejscach takie reklamy. Gdybym to ja tam był na tym bilboardzie to wytoczył bym agencji sprawę za znieważenie.
To ja, żeby być cieciem w dużej firmie musiałem znać angielski, mieć wyższe i umieć porozumieć się (słabo ale jednak) po niemiecku i rosyjsku. A tu nie ma żadnych wymogów?
Podziwiam, jak mozna sie doprowadzic do takiego stanu, nie wiem przeciez to trzeba zrec tak chyba ze sie nie nadarza s**c.