Rozwiązanie tej tajemnicy jest proste. Mój pies jak tylko uciekł z podwórka leciał i wyżerał z misek u sąsiadów. W końcu sąsiedzi zaczęli go wyganiać jak tylko go zobaczyli. Mądrala i na to znalazł sposób - zaczął kraść żarcie razem z miskami i zjadać ich zawartość na swoim podwórku. Więc Twoja kartka raczej nie przyniesie skutku. Niestety mój głupi ale kochany piesek już dawno nie żyje bo ktoś go otruł.
Gdyby ku**sy wodą tej koli nie rozcieńczali to może by to była wiocha .