Polaki-cebulaki od zawsze dawali robić się w wała. Jadą na wakacje nad polskie morze albo w polskie góry. Wiedzą że ceny są z kosmosu, ale kupują śmierdzącą flądrę lub starego oscypka. Płacą jak za zboże i lamentując w niebogłosy, zamieszczają w internetach "paragony grozy". To samo jest na jarmarkach. Polaki-cebulaki kupują kromkę chleba ze smalcem za trzy dychy i popijają grzańcem za cztery dychy. Śmiechu warte. Bo grzaniec, to szczochy za grosze. Przywiezione w plastikowej bańce z Makro lub Kauflanda.
Mentzen zabiera europosłance stanowisko. Sławomir Mentzen odwołał Ewę Zajączkowską-Hernik z funkcji prezeski podwarszawskiego okręgu Nowej Nadziei. Szybko pojawiły się sugestie, że Zajączkowska-Hernik ma przejść do partii Grzegorza Brauna, Konfederacji Korony Polskiej. Oba ugrupowania – to Mentzena i to Brauna – zaczęły się na poważnie liczyć w polityce i przejmować wyborców PiS.
i jeszcze Pała na wysokości!