Krucabombastic, o heraldyce nie masz bladego pojęcia, a kolory oznaczają zupełnie coś innego. Kiedyś czerwony odcień to był karmazyn, następnie cynober i ponownie karmazyn, vide Konstytucja RP.
I to jest najśmieszniejsze. Nie jest grzechem gwałcenie ministrantów, ba, nawet często nie jest zgorszeniem. Ale za kawałek mięsa idzie się do piekła :)
I jeśli obie strony się zgadzają, to w czym problem?