Śmierć malarza austryjackiego po pierwsze nie została potwierdzona na terenie Niemiec, po drugie nie znaleziono jego ciała, po trzecie część historyków podaje że umarł ze starości w Ameryce Łacińskiej
jakim trzeba byc popi*******ym zeby myslec ze zjesz jakiegos wafelka klekajac przed facetem w s**ience bedziesz mial lepiej po smierci. co za zyebany narod
I pamiętajcie też, że czarna książka wspomina o 3 zmartwychwstaniach: oszusta z Nazaretu, Henoch i Eliasz. Tylko pamiętajcie, że wszyscy wraz z ciałem. Żadna sama niby dusza nieba nie dostąpiła, jak przypomnę mawia czarna książka.
Ja świętuję ostatnią wiosnę z budyniem w pałacu prezydenckim. Mam nadzieję, że zabierze też te swoje zwierzaczki, jak piggi, prosiaczka, szefową kancelarii i misia go-go, szefa gabinetu. Reszta na bruk w trybie natychmiastowym i dyscyplinarnym za wrodzoną tępotę, tumaństwo i brak elementarnych kwalifikacji do czegokolwiek. Może poza kradzieżą i kłamaniem.
Syfilis pięknie zakwitł aż pachniło trypelem.