Misiem podobną sytuację.
Jadę nocą samochodem i zauważyłem leżącą osobę w garniturze na drodze. Zatrzymuje się, szturcham i gość się budzi, pijany jak bela i z rękoma do bicia do mnie.
Gościu na tej fotce wygląda żywcem jak mój ojciec. Podobna kurteczka, zarost i siwizna. Babka już matki nie przypomina.
Przed ostatnimi Świętami wydrukowałem sobie tę fotkę i podmieniłem jedno ze zdjęć w ramkach (wisi ich ze 25 na schodach na górę).
Pomijam, że żaden z domowników nie zauważył. W czasie Świąt pokazałem to siostrze, a kilka dni później przyjechało trochę ludzi i między innymi ojciec. I gdzieś tam po drodze zawędrował na schody i zaczął sobie oglądać ramki. Słowem się nie zająknął, więc podchodzę i pokazuję mu tę fotkę. A on, że w sumie nie pamięta z kiedy to. Więc może to on?
ale chwila momencik TO CO TEN mały ..edał nie wiedział co mu ksiądz robi i nie wie co to jest jak klecha ściąga pory i daje do mo**y lub w d**ala jego pytka TO MNIE ZAWSZE SMIESZY SAMI SIĘ ZGADZAJĄ a jak ich kochanek czegoś za to nie chce kupić to wielki płacz i rozpacz że ktoś małego szczyla zranił TO JEST PRZECIEŻ ŚMIESZNE WIADOMO ŻE GÓ****KI SAME SIĘ ZGADZAJĄ ale za jakieś fanty i kasę a jak klecha nie chce więcej dawać to już lecą małe...edały z płaczem TO JEST NORMALNY UKŁAD a nie gwałty
No niekoniecznie. To jest tak, jakbyś biemdablju kupował tylko na podstawie widoku kufra i ruły wydechowej . Należałoby ocenić także inne walory przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Czepiajcie się mentzena, że jest zbyt katolicki i jest zwolennikiem zakazu aborcji, a nie że zna się na ekonomii, podatkach i innych rzeczach, w których akurat jest dobry.
Niech szuka dalej tylko z samego szukania ciężko jest wyżyć.