NIE OCENIAJCIE ZBYT POCHOPNIE !
miałem psa co nie wiedząc czemu nieraz leżał zwinięty w kłębek w chwili jak sypał na niego śnieg, mógł iść do budy, skryć się przed śniegiem pod zadaszonym wejściem do domu gdzie leżało futerko, właściwie to mógł iść gdzie chciał, ale nie, leżał na śniegu !
aha jego sierść była średnio dłuższa i nie lubił letniego gorąca.
I co jest tu wiochą? Zakrawione dziecko?