czyli tłumacząc z kościółkowego na polski: muszą przyjść z zaświadczeniem potwierdzającym brak chorób wenerycznych gdyby "przypadkiem" rekolekcje przeniosły się na plebanię ;)
O ku**a mać, jakie to jest głębokie. Pijany mąż ze wzwodem ma wymiar krzyża dla żony, która nie chce odbyć stosunku. Ona się nie liczy, liczy się jego popęd.
Nawet przebieg wydarzeń zbliżony: siedzenie, wspominanie i obgadywanie znajomych i nieznajomych, czasem nawet klękanie. Na koniec gość przyjdzie z tacą z rachunkiem. Jedynie picie alkoholu nie będzie pojedynczym przypadkiem.
A co niby jedno drugiemu przeszkadza? Na tym świecie jest miejsce na wiele, jeśli sobie nie będziemy wzajemnie przeszkadzać. Jest miejsce dla grubych i chudych, wysokich i niskich, wegan i mięsożerców, katolików i buddystów, białych, czarnych, żółtych i czerwonych. Nawet dla Ciebie, tomcio024 jest wystarczająca przestrzeń. Więc dlaczego kwestionujesz czyjeś prawo do istnienia i wolności poglądów?
To jakaś kosmiczna bzdura. 2 samochody jadące z tą samą prędkością są wydarzeniem niemożliwym. Zawsze jeden będzie jechał szybciej lub wolniej od drugiego. To tylko kwestia dokładności pomiaru. W związku z tym KAŻDA para samochodów przejeżdżająca przez pasy powinna być karana mandatem bo nie wiadomo który aktualnie wyprzedził. A może losowo jeden lub drugi?
Czy ten przepis w takim razie ma sens?
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
I to jest pisowski sen. Oszust, krętacz i złodziej z wypierdkowa awansuje na prezesa największej polskiej firmy. Wiemy, wg. pisowskich de**li zna się na robocie, bo tankuje często paliwo.
Kropkę nad i prowadzi stara komunistka która z urbanem robiła rzeczy których tu nie można opisać.