Współczesny ideał: d**a daje za drobne, a koleś się rozbija w BMW z lat siedemdziesiątych pospawanych z 5 samochodów.
Ale tak naprawdę żenujący są autorzy i wykonawcy: uważają, że to bardzo zabawny "utwór" a oni są super i ponad takich "wiochmenów" o których śpiewają. Tymczasem są identyczni i stanowią jedyną grupę społeczną która ma podobnie ograniczone myślenie, potrzeby i aspiracje: poruchać, nażreć się , pochlać, wystrać i to najlepiej na gotówce wprost z Providenta...:) Bezmózgi kręcą teledysk o sobie.
Obydwie maja wpievdol po powrocie do domu. Jedna poleci po browara i tluste zarcie ,druga oporzadzi dwunastke dzieki i rozpromieniona rozlozy nogi przed swoim wladca.
Oj koleś ma tak obcisłe spodnie że nie miał gdzie zapalniczki schować,a jarać się chce.