W czasie mszy krew Jezusa przemieniła mu się w wino i nikt mu nic nie zrobi, bo Biskup wie lepiej. Czy był pijany czy nie, nie wie nikt bo policyjne alkomaty nie uwzględniają czynników paranormalnych. Także był trzeźwy.
Znając polskich polityków, na racach będzie trotyl, a w kominiarkach agenci GRU lub CIA albo Mossadu. Albo przebierańce z policji mające na celu strzelanie do bezbronnych rodzin które znalazły się w pobliżu.
Widać że kiedyś oglądała na dobranockę białego delfina Um, ale zmieniła repertuar.