Chodzi o rozbijanie rodzin jakie praktykował min Stalin. Jak jakiś emeryt za długo pobiera emeryturę i za głosem Bernarda Shawa będziecie chcieli jego dobić to kto stanie w jego obronie?
Mózgi kodowane są przez dekady do określonych zachowań, podsycane poczuciem winy i niby przyzwoitości, bo wszyscy tak robią. Ja pytam dlaczego? Wiara nie ma nic wspólnego z religią i chodzeniem gdziekolwiek. Nie ma nigdzie napisane, że trzeba obowiązkowo chodzić do kościoła. Coś tam sobie wymyślili, żeby wzbudzić winę i za tym obowiązek uczestnictwa w gimnastyce i śpiewaniu piosenek.
Zawsze mnie zastanawiało, czemu faceci żyją z takimi kobietami? Dlaczeg się po prostu nie rozwiodą. A jeżeli boją się grzechu to raczej wódeczka, panienki etc grzechem także są :)
Rydzyk nie jest dla mnie złodziejem, to geniusz socjotechniki-akwizytor doskonały, coś jak skrzyżowanie Żyda ze Świadkiem Jehowy. Nie on kradnie a ci co go pasą odbierając pieniądze z celów istotniejszych dla społeczeństwa, niż cudze prywatne biznesy. A ci co dają te *róże* ich sprawa, potem niech nie jęczą, że na lekarstwa nie mają.
Tu nie ma wiochy, to jest całkiem rozsądna wypowiedź.