Kościół jest jak gangrena w nodze. Im szybciej odetnie się chory kawałek, tym większe szanse na wyleczenie. Dużo ludzi wierzących nagle zaczyna się budzić, po aferach, o których co chwila słychać. Nie rozumiem, jak wcześniej nie dostrzegali tego zakłamania kościoła, pe****lii, bogacenia się cudzym kosztem, wtrącania się w politykę, w życie każdego, czy jest wierzący czy nie. Przecież to się nie dzieje od "wczoraj". Mam tylko nadzieję, że skończy się to jak w Irlandii. Jak ktoś naprawdę jest wierzący, to raczej nie powinno mu być po drodze z tą mafią w czarnych sutannach.
Ostatnio pełno na internecie zniechęcania do prokreacji (np. artykuły jak ciężkie jest macierzyństwo). Celowo. N W O. 500 milionów ludzi max na całym świecie ma być.
Ciężko i w pocie czoła na to pracowali.
W jednej z murzyńskich wiosek, jak szaman wk..ł społeczność to go lwom w charakterze deseru podrzucili. Jakie było zdziwienie pospólstwa gdy żadne gromy z nieba się nie posypały ...
A co to jest kaczorboss?