102 lata temu kobiety tak nie mówiły. Po pierwsze szanowały siebie i kulturę, a po drugie każda kolejna wojna skutecznie wybijała im z głów feministyczne mity o zbędności samców. Ciepłe mieszkanka, nadmiar żywności i cywilizacyjne poczucie bezpieczeństwa doprowadziło do degeneracji społeczeństwa. Faceci zbabieli, kobiety zapomniały, że może być gorzej i że facet bywa potrzebny. Podobnie jest ze stosunkiem do rozmnażania się. Za to pozostało darcie gardeł, byle głośniej i bardziej ordynarnie. Lewactwo epatuje chamstwem, to taki nowoczesny bolszewizm.
Jak by d**e wystawil też by całowała, takie są mohery